Przejdź do głównej zawartości

Posty

Księżniczka Fryderyka

Pojawiła się nowa twarz w moim najbliższym otoczeniu - Fryderyka właśnie. Wpadła mi w oko na moich ostatnich łowach i zakochałam się  od pierwszego wejrzenia. Nie sądziłam tylko, że tak szybko znajdę dla niej miejsce; po pierwsze nie wiedziałam, gdzie Ją powiesić ( jakkolwiek dwuznacznie to brzmi...), a po drugie brakowało mi stosownej oprawy. Pierwszy problem bardzo szybko rozwiązałam, wisi w przedpokoju i zagląda do szafy...  a za oprawę posłużyła mi ramka, którą pierwotnie przeznaczyłam na oprawę tablicy korkowej, ale ponieważ nie dokupiłam jeszcze korka o odpowiednich gabarytach, to zamieszkała w niej Fryderyka. Ramka oczywiście też z odzysku, dokupiłam tylko dekory na all. i pomalowalam, jak umiałam najlepiej. Tak patrząc obiektywnie- to nie jest idealnie- ale umówmy się- tak miało być. Jak Wam się podoba Fryderyka? A ma ktoś pomysł, jak zdrobnić to imię? Proszę o propozycje.
Najnowsze posty

Pierwsza porażka !!!

Taaak, jak sam tytuł mówi, po euforii wywołanej pierwszym udanym postem, przyszła pora na zimny prysznic; nie mam bladego pojęcia co zrobić, żeby dało się wpisać komentarz, a próbuję już ze dwie godziny. A miało być tak pięknie, chciałam zrobić kilka fotek swoich niedawnych  przeróbek i je wstawić, ale kiedy się okazało, że z komentarzami jest jak jest, to zaczęłam się w tym temacie dokształcać.  W efekcie: fotek nie ma , mam mętlik w głowie, dalej nie można (prawdopodobnie) wstawić komentarza. Ale to nic, ja się nie zrażam i proszę Was, też się nie zrażajcie i próbujcie, w końcu Nam się uda :) Na poprawę samopoczucia pochwalę się , że prezent z okazji Dnia Babci bardzo się podobał. Pozdrawiam wszystkich cierpliwych i niecierpliwych też...

Pierwszy post!!!!

Już od dawna marzyło mi się założenie bloga, ale nie wiedziałam , czy potrafię, w przypływie odwagi poszłam na żywioł i... oto jest, taki raczkujący dopiero, ale bardzo się cieszę na nową przygodę i dzielę się swoim pierwszym dziełem! Z okazji Dnia Babci wyprodukowałam dla mojej teściowej zestaw ramek na zdjęcia pokaźnej już liczby wnucząt (5 sztuk). Na pomysł wpadłam podczas czwartkowego buszowania na starociach, kiedy to co rusz wpadały mi w oko miniaturowe ramki.  Olśniło mnie wówczas, że jakiś czas temu rozmawiałyśmy na temat właśnie czegoś takiego, więc szybciutko wróciłam na poprzednie stoiska i zgarnęłam co ciekawsze rameczki, dokupiłam też odpowiedniej wielkości obraz, co by sobie ułatwić zadanie ... Oto baza przed... ...i po przeróbkach. Mam nadzieję, że prezent się spodoba. Dobranoc.